Zwierzęta towarzyszą nam od wieków. Kiedyś jako zwierzęta do pracy, dzisiaj jako członkowie rodziny. Bardzo często nie jesteśmy świadomi ile tak naprawdę dobrego dają nam zwierzęta i jak duży wpływ mają na nasze życie. Wiele zalet posiadania zwierząt potwierdzono naukowo, a każdy kto je posiada, chyba może się z tym zgodzić.

 

W Polsce według statystyk co druga osoba posiada pod opieką lub w najbliższym otoczeniu jakiegoś zwierzaka.  Co zatem, dzięki swojemu pupilowi zyskuje ta „co druga” osoba?

 

Redukują stres: Otóż okazuje się, że zwierzęta są bardzo pomocne w walce ze stresem. Pomagają nam się wyciszyć, uspokoić. Uczą nas miłości i empatii. Gdy patrzymy na swojego podopiecznego, który cieszy się na nasz widok, organizm wydziela oksytocynę. Hormon ten wpływa na tworzenie więzi i budzi odruchy opiekuńcze . Kontakt ze zwierzętami sprzyja rozwojowi emocjonalnemu i wyrabia poczucie odpowiedzialności i obowiązku. Wiadomym jest, że poprzez opiekę nad istotami mniejszymi i słabszymi uczymy empatii i panowania nad swoim zachowaniem. Samo towarzystwo psa czy kota sprawia, że łatwiej radzimy sobie z trudnymi sytuacjami. Towarzyszy im wówczas mniejsze napięcie i zdenerwowanie. Bez względu na to jakie jest to zwierzę: kot, pies, papużka czy rybki – wszystkie one mają na nas dobroczynny wpływ.

 

Pomagają w walce z depresją: Bliska relacja z pupilem łagodzi przebieg depresji, a nawet pomaga ją wyleczyć. Szczególny wpływ na polepszenie samopoczucia mają psy, które redukują napięcie, poprawiają samoocenę i utwierdzają w poczuciu autonomii i byciu kompetentnym . Pupile dają coś, na czym człowiek z depresją może się skoncentrować, przez co nie myśli o problemach i chorobie. Z kolei gdy zwierzę zwraca na taką osobę uwagę, chory czuje się zaakceptowany i kochany.

 

Polepszają kondycję: Ludzie, którzy wychodzą na spacer z czworonogiem, cieszą się lepszą kondycją niż ci, którzy preferują przechadzki w towarzystwie znajomych czy rodziny. Inne badania pokazały, że posiadacze psów spacerują średnio 300 minut tygodniowo, podczas gdy ludzie bez zwierzęcia chodzą średnio zaledwie 168 minut. Ponadto psiarze mają o 54 proc. większą szansę na osiągnięcie zaleconej przez lekarzy „dawki” codziennego ruchu.

 

Obniżają ciśnienie: Badania naukowców ze USA dowiodły, że na ludzi z nadciśnieniem głaskanie kota czy psa działa tak, jak gdyby przyjmowali połowę zalecanej przez lekarzy dawki leku na obniżenie ciśnienia. Także zabawa z psem obniża za wysokie ciśnienie krwi, nawet sama obecność zwierzęcia w jednym pomieszczeniu powoduje, że niepokój związany z jakąś stresującą sytuacją – znacznie spada.

 

Przeciwdziałają alergii u dzieci: Badania dowodzą, że dzieci, które do szóstego miesiąca życia miały kontakt ze zwierzętami, rzadziej cierpią na alergię, uczulenia i astmę w późniejszych latach. Maluchy wychowane na wsi, otoczone kotami, psami, krowami mają lepiej ukształtowany system immunologiczny.

 

Zmniejszają poczucie samotności: Domowy zwierzak może dać to czego często nie mogą zaoferować inni ludzie: miłość i towarzystwo. A przy tym nie marudzi, nie zdradza. Dlatego jest doskonałym lekarstwem na samotność. Badania przeprowadzone przez naukowców wykazały, że mieszkańcy domów opieki czuli się mniej samotni, gdy przebywali z psem niż wówczas gdy przebywali z innymi ludźmi! W interwencjach przeprowadzanych przez inspektorów Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami często spotykają oni samotne osoby, dla których pies czy kot to jedyne towarzystwo i często także jedyna motywacja do życia.

 

Mgr inż. Anna Możejko

nauczyciel ZSRB

 

Źródło:

http://stylzdrowia.pl/pozytywny-wplyw-zwierzat-na-czlowieka/